wtorek, 3 września 2013

Aussie


Cześć dziewczynki:)

    Z samego rana postanowiłam,że już dość wakacyjnego lenistwa... gdybym jeszcze leniuchowała, cóż w pracy w wakacje jest straszny zamęt, ciągle ktoś na urlopie i trzeba go zastąpić, ale dziś mam wreszcie pierwsze przed południe wolne i wykorzystam je na recenzję ostatniego cuda jakie miałam:)


Aussie, Miracle Moist Shampoo.


Od producenta:
Szampon przeznaczony jest do włosów suchych i zniszczonych. Zawiera ekstrakt z australijskich orzechów macadamia. Nawilżająca formuła pozostawia włosy gładkie i błyszczące.


Moja opinia:
Czytałam wiele recenzji, część z Was bardzo go zachwala a część wręcz od niego odrzuca. Ja go uwielbiam i zaraz dowiecie się za co:)
  • ładnie nawilża włosy,
  • wygładza je,
  • ma gęstą konsystencję, przez co staje się bardzo wydajny,
  • zapach owocowej gumy balonowej, trochę dziwny ale z czasem mi się spodobał,
  • pięknie się pieni,
  • nie wysusza ani nie przetłuszcza skóry głowy,
  • zauważyłam znaczną poprawę w kondycji moich włosów,
  • włosy lśniące,
  • nie kołtunił włosów,
  • włosy są miękkie.
 
Powiem tyle już czekam na jakąś jego promocje bo spisał się świetnie.


Wiem też,że ten szampon nie dawał by takich efektów gdyby nie cudna odżywka 3Minute Miracle Reconstructor.




W prost się zakochałam. Ostatnio nie miałam szczęścia do testowanych kosmetyków do włosów ale tu sytuacja się zmieniła na moją korzyść:)

Od producenta:
 3 - minutowa maseczka dzięki australijskiemu balsamowi miętowemu i unikalnej formule głęboko wnika w strukturę włosów, odżywia oraz odbudowuje zniszczone włosy nadając im wspaniały blask i elastyczność.

Moja opinia:
 I tak samo jak przy szamponie, znajdziemy różne zdania na jej temat. Mi bardzo się podoba i uważam ją za wielkie zbawienie dla moich zniszczonych włosów. Zauważyłam już jej brak u mnie i włosy przy innych specyfikach oraz rozjaśnieniu i farbowaniu stały się bardzo suche i niesforne. Jeśli tylko pojawi się na promocji kupuję ją bo pamiętam jakie moje włosy były po jej zastosowaniu.

  • lśniące włosy,
  • wygładzone,
  • nawilżone,
  • bez kołtunów,
  • bez problemu z rozczesywaniem,
  • wydajne, wystarczy mała ilość na włosy- aby zbytnio ich nie obciążyć,
  • włosy pozostają miękkie i miłe w dotyku.



Świetny dozownik, z którego nic się samoistnie nie wylewało, a pomimo solidnego opakowania zużyjemy odżywkę do samego końca, bez problemu ja wydobywając.


Pewnie dla niektórych z Was jest to również duet marzeń, ja z pewnością do niego powrócę. Zdaję sobie sprawę,że wszystkie moje ochy i achy spowodowane są silikony i inne dziadostwa. Niestety nie znalazłam jeszcze kosmetyków do włosów które bez chemii polepszyły by ich wygląd. Dlatego jak na razie będę poszukiwać i testować dalej a do Aussie i tak powrócę:)


Cena: 20-30zł
Dostępność: drogerie i internet,
Czy do niego wrócę: Tak


A czy któraś z Was miała może styczność z tymi kosmetykami, jak tak to jakie są wasze opinie?
                                                        Pozdrawiam:)

46 komentarzy:

  1. Ja właśnie testuję... ale lepiej spisywała się u mnie Nama Rupa. Wygrałam pełno tych kosmetyków i jestem ciekawa jak zużyję ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogę Ci podać swój adres ja sobie z nimi poradzę:D

      Usuń
  2. ja miałam odżywkę aussie w wersji fioletowej a szamponu nie, niestety rozczarowała mnie ale moje włosy są kapryśne. O tej wersji czytam więcej pozytywnych recenzji, więc pewnie niewłaściwego wyboru dokonałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje właśnie też do łatwych nie należą, może inna seria przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  3. Słyszałam o nich tylko pozytywy,myślę,że też sobie zakupie,ale najpierw muszę wykończyć rosyjskie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kosmetyki mogą być ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odżywka jest bombowa, szampon mnie nie urzekł, ale odżywka jest rewelacyjna, idealnie wygładza, nabłyszcza, odżywia i cudownie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam jeszcze, muszę kiedyś wypróbować odżywkę, sprawdzić o co tyle hałasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że się nie zawiedziesz:)

      Usuń
  7. Fajnie, że jesteś zadowolona z tego duetu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna mam chrapkę na aussie, jednakże wczoraj przyszły moje pierwsze rosyjskie kosmetyki, jestem strasznie zajarana, więc najpierw zajmę się ich testowaniem, ale w przyszłości na pewno spróbuję tych z Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze jestem przed zakupem rosyjskich, poczekam na Twoją recenzję:)

      Usuń
  9. muszę się za tym duetem rozejrzeć i z przyjemnością przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie,może u Ciebie też zostanie on na dłużej:)

      Usuń
  10. Dużo ostatnio czytam o Aussie tylko mnie powstrzymuje trochę cena, bo jest dość wysoka jednak jak na drogeryjne kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nie zaprzeczam, ale czasami są promocje i można wtedy spróbować:)

      Usuń
  11. ta maseczka 3-minutowa zbiera mnóstwo pozytywów:) i kusi mnie coraz bardziej...choć to bomba silikonowa ale moje włosy kochają silikony:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, my nie chcemy silikonów a włosy je uwielbiają:)

      Usuń
  12. ląduje u mnie w kolejce! Po tym jak Frizz Miracle mnie zachwycił zaczęłam testować Licious Long i jestem znów w szoku! :) niedługo o nim napiszę :)
    cieszę się, że Tobie Aussie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę inne warianty wypróbować:)

      Usuń
    2. Ja muszę inne warianty wypróbować:)

      Usuń
  13. Ciekawy ten szampon. Chciałabym go kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo na prawdę się sprawdza:)

      Usuń
    2. Polecam bo na prawdę się sprawdza:)

      Usuń
  14. Ja chyba go sobię sprawię bo w stanach kosztuje 3 dollary więc nawet jak mi sie nie sprawdzi to nie będzie mi aż tak szkoda kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zawsze można go w razie czego użyć jako płynu do kąpieli, ale wierzę w jago dobrą moc:)

      Usuń
    2. Dokładnie, zawsze można go w razie czego użyć jako płynu do kąpieli, ale wierzę w jago dobrą moc:)

      Usuń
  15. Już od dawna chciałam kupić ich produkty, ale jakoś nie mogę się przełamać. Może dlatego, że mam za dużo produktów do włosów :P przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu z okazji roczku mojego bloga! Do wygrania dwa zestawy kosmetyków (i nie tylko :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już do Ciebie zaglądam w takim razie i gratuluję rocznicy:)

      Usuń
    2. Już do Ciebie zaglądam w takim razie i gratuluję rocznicy:)

      Usuń
  16. wyglądają bardzo ciekawie:) chyba skuszę się na szampon:)

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy nie miałam nic z aussie, dlatego byłam ciekawa Twojej opinii:)ta 3 minutówka kusi oj kusi..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ten szampon jakoś mnie nie pociąga, ale odżywkę chętnie bym wypróbowała :) na razie nie miałam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń