wtorek, 28 maja 2013

Carmex



Myślę,że tego balsamu do ust nikomu przedstawiać nie muszę. Carmex lib balm, to jeden z moich ulubieńców. Wiem,że ma on wiele zwolenniczek jak i przeciwniczek, ale jak to mówią o gustach się nie dyskutuje.






Akurat ten balsam wybrałam w słoiczku, myślę że stało się to jakoś przypadkiem. Miałam za równo sztyft jak i tubkę.

       Uwielbiam go za smak, zapach delikatne uczucie mrowienia-chłodu jakie daje na ustach. Poza tym super nawilża i usta po jego nałożeniu prezentują się idealnie. Lubię stosować go też jako bazę pod pomadki kolorowe i pod bardziej błyszczące niż on błyszczyki.


Wybrałam oryginalną wersję, istnieją :

  • truskawkowa,
  • wiśniowa,
  • miętowa ,
  • z owoców granatu.
Kolejny zakup tego cuda to z pewnością będzie tubka miętowa i z owocem granatu:). Pewnie skuszę się jeszcze na wypróbowanie  Ultra nawilżającego balsamu do ust z filtrem SPF 15 i efektem satynowego połysku. Wiem,że coś takiego istnieje ale nie było mi dane testować:)


A Wy próbowałyście Carmexu? Jakie są wasze opinie na jego temat?

                                                         Buziaki:)
                                                             

14 komentarzy:

  1. Jest moim ulubieńcem ):

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię carmexa w wersji wiśniowej i zawsze po niego wracam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. z poczatku byłam oczarowana, później bardzo zaczął przeszkadzac ten mentolowy smak. i przerzuciłam się na Blistex

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Blistexa jeszcze nie używałam:)

      Usuń
  4. próbowałam Carmex w słoiczku i w błyszczyku i jeżeli miałabym wybierać lepsza jest wersja w słoiczku...muszę jeszcze przetestować tą w sztyfcie (zwłaszcza, że jako jedyna z serii ma spf:) Carmex i Tisane w słoiczku to moje ulubione 'nawilżacze' to ust:)

    OdpowiedzUsuń
  5. też wiele razy go miałam. to produkt kultowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie,dobrze że istnieje i nie zmienia się:)

      Usuń